TO NIE JEST BLOG!

Ten jogger to "panel dyskusyjny" ze społecznością JoggerPL. Jeśli chcesz przeczytać mojego bloga odwiedź

blog.ludwikc.net



Re: Użytkownicy Linuksa - rasiści?

Ten wpis to odpowiedź na notatkę Radmena pt. Uzytkownicy Linuksa - rasiści?

Ja bym nie nazwał tego rasizmem, ale szufladkowaniem i to z drabiniastą strukturą. sam w pewnym stopniu takim szufladkowaniem się posługuję. i owszem - uważam ze Slack jest bezpieczniejszym systemem od Ubuntu. Korzystałem z obu i cenię sobie wygodę użytkowania tego drugiego (do czego przekonali się nawet moi rodzice i aktywnie wykorzystują go w swojej pracy) choć od wersji 6.10 (co opisałem na swoim blogu: http://blog.ludwikc.net/2006/10/29/kubuntu-610-pierwsze-spojrzenie/) przestał odpowiadać moim oczekiwaniom. Jest to system który zdecydowanie zwraca się w kierunku newbies, którym ręczna edycja choćby /etc/cfstab nie jest do szczęścia potrzebna.
Co do bezpieczeństwa - tak. Slack jest bezpieczniejszym systemem. Przy okazji wykładu z systemów plików jaki prowadziłem w CombidataPoland właśnie na takie pytanie przyszło mi odpowiedzieć: "dlaczego?". Z autopsji: korzystam z n pakietów. Tych które są mi niezbędne. Przy ostatniej aktualizacji Ubuntu zobaczyłem nowe pakiety (jak choćby interpretery rubiego) których nie zamawiałem. Jak mogę kontrolować bezpieczeństwo systemu, skoro "po kryjomu" (no, może przesadzam) instaluja się pakiety, o których nic nie wiem (moze ruby to zły przykład bo na Slacku z niego korzystam, wiec ucieszyłem się na jego widok). Decyzję o tym CO mam w systemie chcę podejmować suwerennie - bez presji developerów.
I sam też, wybierając system na laptopa miałem dylemat czy zostać przy Kubutnu czy bawić się Slackiem. Tutaj wychodzi na jaw mój "rasizm". Tak. Uważam, że z dystrybucji z półki Slackware czy Gentoo korzystają profesjonaliści. Z Ubuntu może korzystać każdy, bez względu na umiejętności i zapał z jakim się do FLOSS pochodzi. Ale to przekłada się również na społeczności, które gromadzą się wokół tychże dystrybucji. Jako newbie zadaje pytania na forum ubuntu, jako newbie na podobne odpowiadam. Dzielę się swoją wiedzą.
Ale już jako PowerUser nie zadam pytania na kanale slakware'owych zelantów. Bo będąc jednym z nich wiem, że odpowiedź jaką uzyskam będzie zawarta w puli:
  • RTFM
  • ^G
  • albo
  • spróbuj rm -rf /
Dlatego po pierwsze będę bardzo długo szukał, a przy okazji wiele się nauczę, a po drugie znajdę nowe miejsca do których bedę mógł wrócić z kolejnymi problemami.
Ale obecność np. Ubuntowych n00bów którzy wskakują na kanał z pytaniami typu:
yo,yo, zainstalowałem slacka :D
czemu paczki *.deb mi nie chodzą ?? !!
i utrwalanie takiego wizerunku przez lata zaczyna jeszcze bardziej uwidaczniać granicę, jaka powstaje między użytkownikami poszczególnych dystrybucji.
Przykład: Zainstalowałem Slackware 11.0 na swoim laptopie. Nie działa mi touchpad. Nie biegnę z pytaniem na forum, ale szukam na własną rękę. Nie twierdzę, że użytkownicy (pozwolę sobie użyć takiej nazwy na potrzeby tego wpisu) łatwych systemów nie używaja Google czy nie czytają manuali. Jednak w społeczności jaką stworzyli zadawanie pytań nie jest grzechem. A w kręgach Slackware jest. Bo nie jest tak, że "my jesteśmy masta a ty spi*** cieciu!", ale fajnie jest wspólnie rozwiązać jakiś problem. Ale Problem, a nie tłumaczenie co jest rc.d. Dlatego mozesz odnosić wrażenie, że Slackware'owcy są opryskliwi i nieuprzejmi dla innych, nawet ludzi z branży. Korzystam ze Slackware. Nie jestem :)

Post scriptum:

Autor tego tekstu, czyli ja (radmen :P ) nie ponosi odpowiedzialności za ten tekst. Jeśli ktoś chciałby się mnie czepiać ja chętnie podejmę dyskusję.
Ja (ludwikc), jako autor tego tekstu ponoszę za niego odpowiedzialność i jak mój przedmówca również chętnie podejmę dalszą dysputę.

Skype z innych komunikatorów.

Szukając alternatywnych komunikatorów VoIP, które byłyby rozwijane równolegle dla różnych platform, natrafiłem na GizmoProject. O samym Gizmo (jakosci połączeń, oferowanych funkcjonalnościach i problemach z linuksową instalacją) napiszę innym razem, jednak na tamtejszym forum, szukając plugina pozwalajacego na komunikację z uzytkownikami Skype, znalazłem informację o tym, ze kontakt między tymi programami jest niemożliwy z racji zamkniętosci Skype'owego protokołu.

Niemniej, na stronach KDE zamieszczona jest informacja o tym, że kontakt z użytkownikami Skype'a będzie w formi pluginu udostępniony juz w następnej wersji Kopete.


Logicznie rozumując, jeśli autorzy plugina do Kopete są związani z KDE, a tym samym ze środowiskiem OpenSource, winni udostępnić kod tejże wtyczki szerszemu gronu odbiorców, a co za tym idzie programiści zwiazani z w/w Gizmo czy nawet tak popularnym Psi będą mieli możliwość stworzenia własnych i zaimplementowania ich w tychże komunikatorach.


Dobrze rozumuję?

Dylemat...

Jak pisałem klika dni temu, dostałem login(y*) do MSDN AA. Ściągnąłem sobie Windowsa XP SP2 EN. Zainstalowałem go w laptopie. Aktywacja przeszła bez problemów, a konfiguracja sprzetu wylądowała w bazie w Redmond.
Tegoż samego Windowsa zainstalowałem na komputerze stacjonarnym. Jednak "podany klucz przekroczył dopuszczalna liczbe aktywacji"...
Na szczęście zadbałem o to, by w pore oszukac M$. Osoby które tego oprogramowania nie potrzeują udostępniły mi swoje numery legitymacji, dzieki czemu mam dostęp do kolejnych kluczy :)

Tymczasem koncza sie instalowac update'y do Windy, a ja staję przed dylematem:
Kubuntu 6.06 czy Slackware 10.2 ?
Zalezy mi na tym zeby poznac linuksa jak najlepiej, jednak na przełomie lipca i sierpnia chce podchodzic do egzaminów MCP - musze zajac sie nauką, a nie konfigurowaniem w linuksie tego, co nie dziala... Jednak czy przejście na K'buntu nie bedzie pojściem na łatwizne?

2b3

Mój profil w 2b3.pl