Toshiba - pierwsze starcie :)
Moja satelitka bojawila sie w domu juz przed 11. Sprawdziłem -
konfiguracja sie zgadza - wszystko na miejscu 
PIerwsza czynnosc - wywalenie Windows ® .
Dalej cfdiskiem odmalowanie partycji na dyskach i insert plytki
slacka 10.2 na tacke dvd 
no i error. :( system "wisi" przez 5 minut na formatowaniu swapa...
zainstalowałem kubuntu - wszystko ladnie tylko kde nie
odpala...
do tego jeszcze
BeteNoir mnie postraszyl na
forum slackware, ze moja Toshiba moze byc
linuksoniekompatybilna!
Na szczescie sie mylił - swap jak i ext3 po prostu strasznie wolno
sie formatuja - byc moze to kwestia tego ze dysk ma 5200 rpm. czyli
o 2k mniej niz oba moje WD.
Nie mniej instalacja Slacka trwa nieprzerwanie, a ja musze wyjsc na
zajecia
Będę przed 15. wiec wtedy ciag dalszy nastąpi... 












26 kwietnia 2006 13:32:04
siemka, ja mam tez toshibke, troszeczke inna i faktycznie komputery te sa triche odporne na linuxa, jednak ja sobie ze wszytskim dalem rady i smiga, napisz tylko swoje przejscia z sensorami, acpi, apic i nagrywarka, ja musze niestety wymuszac emulacji SCSI aby nagrywarka ladnie smigala. To ze ci sie tyle czasu formatuje to problem raczej tego ze nie masz dma. Zalecam GRUBA zamiast lilo poniewaz z lilo nie bedziesz miec dma i kernel mase czasu sie bedzie ladowac